Czy wiesz, że co trzecia kobieta, która trafia do nas do poradni ma przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, czyli chorobę Hashimoto? Dlaczego tak się dzieje, co jest powodem tak dużej ilości zachorowań? Myślę, że w dużej mierze nasz dzisiejszy styl życia: stres, dużo pracy, mała ilość snu, brak odpowiedniej regeneracji i jedzenie nafaszerowane chemią, antybiotykami, sterydami.

Co zatem jest dobre dla naszej tarczycy?
Przede wszystkim:
*dobre jakościowo jedzenie – tutaj nie ma jednej jedynej diety dobrej dla wszystkich z niedoczynnością tarczycy czy też Hashimoto. Nie mniej jednak przez lata pracy z podopiecznymi obserwuję, że dobrym rozwiązaniem jest wykluczenie z diety pszenicy, nabiału, roślin strączkowych, soi, natomiast to, co powinno pojawić się w diecie to białko dobre jakościowo: mięso, ryby, owoce morza, tłuszcze roślinne, typu oliwa z oliwek, olej lniany, warzywa – dużo i różnorodnie, owoce. Często też znaczną poprawę w samopoczuciu i wynikach badań obserwuję po wykluczeniu glutenu.
*suplementacja – uzupełnienie diety w witaminy i minerały. Należy zadbać o kwasy omega 3, selen, cynk, kompleks witamin z grupy B, często też D3.
Polecam: https://dieto-coaching.pl/product/thyroset/
*aktywność fizyczna – regularna i systematyczna zwłaszcza na świeżym powietrzu – tarczyca lubi tlen:-)
*minimalizowanie stresu – tak wiem, pewnie pomyślicie „co też ona wygaduje” – otóż uwierzcie stres ma ogromny wpływ na pracę tarczycy, a jest dzisiaj wszechobecny, dlatego przynajmniej starajmy się go minimalizować tyle, ile się da
*dobry jakościowo sen – tego uwierzcie nic nie jest w stanie zastąpić, sen to podstawa
*eliminowanie toksyn

Ponadto należy zadbać o mikroflorę jelit, bo tu często jest problem.
Polecam: https://dieto-coaching.pl/product/probiotyki-joy-day/

Bardzo ważne jest regularne badanie tarczycy, czyli wykonywanie całej tzw. trójki tarczycowej: TSH, FT3, FT4 oraz przeciwciał tarczycowych antyTPO, antyTG.
Nie zapominajcie także o USG tarczycy.